gienekart
napisał(a) o Hugo i jego wynalazek
Moje pierwsze odczucie po obejrzeniu zwiastuna: przypomina mi trochę gry "Syberia" i "Syberia 2".
gienekart
napisał(a) o Astrópía (8)
Jeśli szukacie epickiej przygody w stylu DnD czy WoW to zapraszam do innego stolika w karczmie. Fanom przeróbek na kopyto strasznego filmu też mówimy stanowcze nie, bo ten film jest dużo ciekawszy (mimo że czegoś w tym stylu spodziewałem się widząc trailer). Natomiast jeśli zastanawiacie się "czy będąc dorosłym warto bawić się w jakieś opowiadanie historyjek", ale baliście się zapytać, to film jest właśnie dla was. Widać tu sporo niedoróbek (efekty specjalne czy sceny walki), dialogi też nie są jakieś [...] Przeczytaj całość
gienekart
napisał(a) o Wyrolowani (8)
Ten film podobał mi się z trzech powodów. Po pierwsze pokazywał, że zamiana więzienia na cokolwiek innego bywa opłacalna. Po drugie udowadnia, że nawet świat ludzi lekko nieprzystosowanych może być fajny. Po trzecie zawierał solidną dawkę nieskomplikowanego, miejscami śmietnikowego humoru, podawaną w dobrze wymierzonych momentach.
gienekart
ocenił(a) Wyrolowani
gienekart
napisał(a) o Truman Show (6)
Film powstał długo przed portalami społecznościowymi. Jak tak dobrze popatrzeć to dziś każdy z nas ma swój mały prywatny Truman Show i zastanawiam się czy nie zamieniłbym się z nim, bo jego świat miał przynajmniej jasno ustalone zasady gry.... Smutne, choć prawdziwe.
gienekart
napisał(a) o Nausicaa z Doliny Wiatru (8)
Jest to film chwalący współpracę z przyrodą, karcący wojny itd. itp. to poprawne, choć dość płaskie ujęcie. Po dłuższym zastanowieniu nad elementem łączącym te treści można dojść do wniosku, że film jest o tym jak wielka jest różnica w postrzeganiu czasu nas oraz natury pokazane przez to jak "mały" błąd może mieć długotrwałe skutki, bo tysiące lat odradzania po 7 dniach wojny o pierdołę to dość duża kara. Jak dla mnie to o tym przede wszystkim powinniśmy po tym filmie pamiętać.
gienekart
napisał(a) o Ratatuj (7)
Film z gatunku "jak się przyłożysz to wszystko osiągniesz". Jak na kino familijne daje radę, choć muszę przyznać że to jedna z pierwszych produkcji gdzie jako "dorosły" zauważyłem podczas seansu ten drugi, bardziej dorosły obraz tak wyraźnie.
gienekart
napisał(a) o Land of the Lost (5)
Ja bym to określił jako przykład alternatywnej rzeczywistości, w której Jeremy Clarkson zamiast znęcać się nad autami postanowił się przyzwoicie wykształcić. A jeśli chodzi o sam film to poza motywem orzeszk ciekawszych rzeczy nie było.
gienekart
ocenił(a) Land of the Lost
i
i 4 inne filmy
gienekart
napisał(a) o Appurushîdo
Mechy, wybuchy, zniszczenie i cycki, czyli to co przeciętny animowicz lubi najbardziej. Z drugiej strony historia o degeneracji utopii powstałej na skraju wojennego zniszczenia. Obraz sieci intryg, niejasności i zderzenia sprzecznych interesów na szczytach władzy, okraszona motywami szpiegowskimi. Pokazana jest też reakcja człowieka na własne osiągnięcia, zwłaszcza jeśli okazuje się, że nie są to tylko "proste" narzędzia, a coś więcej.
Film opowiadający o tym co się stanie jak Japończycy dostaną więcej technologii niż są w stanie przetrawić. A bardziej poważnie ciekawy sposób na pokazanie jak bardzo wyjałowione staje się nasze super, hiper, high-tech życie. Co mnie, jako osobę związaną z technologią, boli podwójnie.
gienekart
napisał(a) o Testosteron
Po wszystkim co o tym filmie słyszałem spodziewałem się porządnego gniota. Jakież było moje zdziwienie gdy film okazał się naprawdę ciekawymi (prawie filozoficznymi) rozważaniami nad stosunkami damsko-męskimi. Wszystko utrzymane w klimacie "ustaleń po imprezie z ogólnie zerwanym filmem", przetykane pojedynczymi wstawkami humorystycznymi. Nadaje się jako materiał na przemyślenia, aczkolwiek łyknięcie wina przed seansem pomaga nieco wczuć się w biesiadne rozważania.
gienekart
napisał(a) o Zawód: Szpieg
Lubię od czasu do czasu pooglądać filmy o tym jak stara szkoła jest wyprowadzana w pole przez jeszcze starszego, samotnego wilka. Dla mnie ten film do "filmów szpiegowskich" ma się tak jak seria "Milenium" Larssona do swojego gatunku, po jego obejrzeniu ciężko znaleźć coś równie dobrego.
gienekart
napisał(a) o Szybcy i wściekli: Tokio Drift
Oglądając ten film zawsze mam wrażenie jakbym czuł zapach paliwa i swąd gumy zostawionej na asfalcie. Z drugiej strony w filmie przedstawionych jest też kilka ważnych problemów jak poszukiwanie akceptacji czy sensu życia. Niestety ja te pytania zauważyłem dopiero za którymś razem, gdy już dokładnie wiedziałem kiedy w filmie piszczą opony. :/
gienekart
napisał(a) o Szczeniackie wojsko
Film, który powinien zobaczyć każdy narzekający na nauczycielkę z matmy/fizy/(wstaw właściwe), pokazujący gorszą alternatywę. Fabuła stanowi zbiór żartów z różnych wojskowych stereotypów. Jak w każdym tego typu filmie rozwiązania problemów są delikatnie mówiąc specyficzne. Polecam fanom wyrafinowanego, komediowego sadyzmu. To tyle dziewczynki.
gienekart
napisał(a) o Resident Evil
Jak to było? A już wiem "najpierw robimy apokalipsę a potem stopniowo zwiększamy napięcie", czy coś w ten deseń. Dodatkowo wszystko zaserwowane w tempie pociągu TGV. Ogólnie film dawał radę... walka, sieczka, zombi, szalony komputer i inne atrakcje. Wszystko bez wywoływania u widza potrzeby głębszego myślenia tylko delektowanie się czystym zniszczeniem. Jedyne co mogę mu naprawdę zarzucić to nie moje klimaty.
gienekart
skomentował(a) Auta (gienekart)
Przecież to właśnie trzeszczy jak łóżko podczas.... a z resztą mniejsza o to. Nie powiesz mi, że wątek miłości złego/wrednego twardziela i miłej dziewczyny, który zmienia go w dobrego, kochanego twardziela jest w jakikolwiek sposób odkrywczy. Tak samo jak oprawienie go dużą dawką koni mechanicznych i rykiem silników Hemi.
gienekart
skomentował(a) Ja, Robot (gienekart)
Nie, nie czytałem, ale po krótkich poszukiwaniach trafił na listę "zdobyć i przeczytać". A film uważam za ciekawy bardziej jako osoba posiadająca zainteresowania zbliżone do prezentowanych w produkcji niż dzięki przedstawionej "głębi".